• Informacje na temat:

    zgubione kluczyki od samochodu

Artykuły na temat: zgubione kluczyki od samochodu
  • Zgubione, znalezione

    Chyba każdy zna to uczucie: wraca na parking, rozgląda się wokoło i nie może znaleźć swojego samochodu. Pierwsza myśl: "O Boże, ukradli!". Za chwilę dopadają nas wątpliwości.

  • Na przekór złym znakom!

    ...się wiele lat temu, gdy ona robiła kontrolne badania do prawa jazdy. On, jak to kardiolog, posłuchał jej serca i nim zdążył ochłonąć, gdy wyszła z gabinetu, zaraz znów ją zobaczył. Wróciła po kluczyki do samochodu, które zostawiła na jego biurku. - Od razu wiedziałam, że to ten, ale nie sądziłam, że jestem taka nieomylna - wyznała potem. Mieli o czym rozmawiać. Oboje, choć w różnym czasie...

  • Nic takiego

    ...debilkę" i demonstracyjne połamanie jej okularów, kiedy Michał wściekł się, że zgubiła kluczyki do skrzynki na listy. "Przestań" - poprosiła, a on wziął ją za brodę i wycedził przez zęby: "Nie warcz na...

  • Gospoda pod Byczym Rogiem

    Jasna cholera! - zaklęłam, kręcąc gałką milczącego radia. Nie znosiłam prowadzić w ciszy, zwłaszcza kiedy szyby zalewały strugi deszczu, pioruny waliły dosłownie metry od samochodu, a drogę przed(...) w czasie burzy! DUM! Piorun trzasnął obok samochodu. Zaczęłam krzyczeć w panice.   - Tam musi być jakaś cywilizacja - mamrotałam, nerwowymi ruchami zdzierając kraciasty koc z tylnego siedzenia...

  • Oj, Ty!

    ...przed Grand Hotelem, zgubiłam wtedy w piasku kluczyki do malucha - był moją nagrodą. Cudem się znalazły. Macie jeszcze dziś kontakt z Vondráčkovą? - Rok temu zaprosiła mnie do Pragi. Grałyśmy...

  • ... juz trzeci moj dzien biegnie znowu w Ascoli ... i doszla do glosu moja podwojna natura ... Chodze sobie ( ale malo ) po moim, jak wiecie po Krakowie,...

  • Zamienię cię w swoje marzenie

    ...wrażenie, że to, co się między nami dzieje, nie do końca jest sprawą przypadku. Pewnego dnia, kiedy otwierałem drzwi swojego samochodu, usłyszałem nagle za plecami: - W którą jedziesz stronę? To była(...) nie miało sensu. Nagle zobaczyłem nadjeżdżającą taksówkę. Machnąłem ręką. Kierowca się zatrzymał. Otworzyłem tylne drzwi samochodu. - Wsiadaj! - powiedziałem, a ona wsiadła posłusznie...