• Informacje na temat:

    zgubienie kluczykow do samochodu

Artykuły na temat: zgubienie kluczykow do samochodu
  • Zgubione, znalezione

    Chyba każdy zna to uczucie: wraca na parking, rozgląda się wokoło i nie może znaleźć swojego samochodu. Pierwsza myśl: "O Boże, ukradli!". Za chwilę dopadają nas wątpliwości.

  • Na przekór złym znakom!

    ...do samochodu, które zostawiła na jego biurku. - Od razu wiedziałam, że to ten, ale nie sądziłam, że jestem taka nieomylna - wyznała potem. Mieli o czym rozmawiać. Oboje, choć w różnym czasie...

  • Nic takiego

    Na zewnątrz dobrana para, ale za zamkniętymi drzwiami ich domu jest wojna. On ją poniża, traktuje jak wariatkę, grozi, szantażuje. Ona nie idzie na policję. A jednak chce się komuś zwierzyć, prosić o pomoc. Może osoby, które najlepiej go znają: jego matkę, siostrę? Sylwia i Edyta wierzyły w kobiecą solidarność, liczyły na zrozumienie. Trafiły na ścianę. Milczenia i obojętności.

  • Gospoda pod Byczym Rogiem

    Jasna cholera! - zaklęłam, kręcąc gałką milczącego radia. Nie znosiłam prowadzić w ciszy, zwłaszcza kiedy szyby zalewały strugi deszczu, pioruny waliły dosłownie metry od samochodu, a drogę przed(...) w czasie burzy! DUM! Piorun trzasnął obok samochodu. Zaczęłam krzyczeć w panice.   - Tam musi być jakaś cywilizacja - mamrotałam, nerwowymi ruchami zdzierając kraciasty koc z tylnego siedzenia...

  • Oj, Ty!

    Na koncercie krzyczy do muzyków: „ognia!”. I czasem słyszy: „szefowo, nie mamy siły”. Bo oni mogą być w gorszej formie – Maryla Rodowicz, najstarsza w zespole – nigdy. Ale i tak przed występem wygląda zza kulis, czy w ogóle przyszli ludzie. Potem z powodu tremy boi się wyjść na scenę.

  • ... juz trzeci moj dzien biegnie znowu w Ascoli ... i doszla do glosu moja podwojna natura ... Chodze sobie ( ale malo ) po moim, jak wiecie po Krakowie,...

  • Zamienię cię w swoje marzenie

    ...wrażenie, że to, co się między nami dzieje, nie do końca jest sprawą przypadku. Pewnego dnia, kiedy otwierałem drzwi swojego samochodu, usłyszałem nagle za plecami: - W którą jedziesz stronę? To była(...) nie miało sensu. Nagle zobaczyłem nadjeżdżającą taksówkę. Machnąłem ręką. Kierowca się zatrzymał. Otworzyłem tylne drzwi samochodu. - Wsiadaj! - powiedziałem, a ona wsiadła posłusznie...