• Informacje na temat:

    zakłady psychiatryczne

Artykuły na temat: zakłady psychiatryczne
  • Mężczyzna oskarżony o prześladowanie Gwyneth Paltrow został po raz drugi uniewinniony

    W 2000 roku Dante Soiu został uniewinniony mimo prześladowania Gwyneth, ponieważ sąd uznał, że jest on niepoczytalny. Dante został umieszczony w zakładzie psychiatrycznym na kilka lat.

  • Gruźlik - najbrzydsze słowo świata

    Ciężko do niego trafić. Niby jest nakaz, aby zwolnić, do 70., ale nikt go nie przestrzega. Droga jest tak dobra, że kierowcy nie zwalniają. I omijają. Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej Sanatorium Jana Pawła II w Górnie, na Podkarpaciu. Miejsce, gdzie zapomniane słowo "gruźlica" dla wszystkich jest codziennością

  • Losy Warszawy, losy kobiet

    Jak wyglądało życie kobiet w XIX wiecznej Warszawie? Jakich słów "nie wypada" używać pisarce w XXI wieku? Sylwia Zientek, autorka powieści "Hotel Varsovie. Bunt chimery", opowiada o cenie podążania za marzeniami, kobiecej wolności i historii miasta, które ją zauroczyło.

  • Anna Anderson vel Franciszka Szankowska

    Nowy Jork. Franciszka wyszła stamtąd w 1931 roku i przeniosła się do zakładu psychiatrycznego w Niemczech, a następnie na kolejnych 16 lat wznowiła swą wędrówkę od domu do domu, licząc na(...) się jasne, że Manahan nie może dłużej zajmować się żoną. Oddano ją na obserwację do szpitala psychiatrycznego tylko po to, by jej mąż ją "uwolnił". Trzy dni później znaleziono ją w ich brudnym kombi...

  • Wśród uniesień

    Twarze Granta Nie każdy wie, że boski Cary naprawdę nazywał się Archibald Alexander Leach i był Brytyjczykiem urodzonym w Bristolu. Hollywoodzki amant pierwsze kroki w swym fachu stawiał na... szczudłach w cyrkowej trupie, do której trafił, kiedy wyrzucono go ze szkoły. Nie miał łatwego dzieciństwa. Matka trafiła do szpitala psychiatrycznego, a ojciec zostawił go i założył nową rodzinę. Pomnik...

  • Narysują dla ciebie motylka

    Nie wiedziała, że można sobie poparzyć policzki od łez. Dopóki nie poroniła i szpital nie potraktował jej tak, że nie znajduje na to słów. Straciła dziecko, tak jak 40 tysięcy kobiet w Polsce każdego roku. Została z wyrzutami sumienia i nitką smutku na zawsze.

  • Śmierć z własnej ręki

    Samobójstwo, wypadek, a może zabójstwo? Dlaczego ludzie odbierają sobie życie? Czy można temu zapobiec? Na te i inne pytania odpowiada kryminalistyk i prawnik, dr Joanna Stojer-Polańska.

  • Nadia Sawczenko: Wolność jest w duszy

    Świat z zadziwieniem obserwował, na jaką śmiałość pozwalała sobie wobec rosyjskiego sądu. Podczas odczytywania wyroku skazującego ją na 22 lata łagru śpiewała ukraińską piosenkę. – Całe życie słyszałam, że z moim charakterem będzie mi ciężko żyć. Nie! To ludziom ciężko żyć ze mną. Mnie zawsze było lekko. Bo wyjść za mąż, urodzić dzieci, wychować je – to byłoby dla mnie trudne. Takie kobiety są bohaterkami, ja bym tak nie potrafiła – mówi „Twojemu STYLOWI” Nadia Sawczenko, najodważniejsza...

  • Niżyński w Teatrze Rozrywki

    W niedzielę 21 maja o godz. 19. w Teatrze Rozrywki w Chorzowie będzie można obejrzeć przedstawienie Teatru im. Stefana Jaracza z Łodzi "Niżyński" w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego. W roli głównej zobaczymy Kamila Maćkowiaka.

  • W Teatrze Narodowym w Warszawie, pl. Teatralny 3, 12 maja o godz. 19 z monodramatem "Niżyński" w reż. Waldemara Zawodzińskiego wystąpi teatr im. Stefana Jaracza z Łodzi.

Dyskusje na temat: zakłady psychiatryczne
  • Re: Zakłady psychiatryczne to nic strasznego

    Przez cały czas brakowało mi energii. Zwykłe codzienne czynności typu jedzenie sprawiało mi problemy. Po prostu nie miałam na nic sił. Trafiłam przypadkowo na stronę moc-energii , gdzie przeczytałam że za moją apatię może odpowiadać negatywna energia w moim ciele. Zamówiłam na próbę rytuał oczyszczenia energetycznego. Efekty przerosły me oczekiwania. Teraz mam w sobie całkiem dużo energii, jestem w stanie nawet załatwiać sprawy, które przerastają moje koleżanki. W końcu czuję się wartościowa...

  • Re: Zakłady psychiatryczne to nic strasznego

    Najgorszy dla mnie był oddział psychiatryczny w Siedlcach Popieram! Samo przebywanie w tej placowce moze byc przyczyna rozwoju choroby psychicznej. Gdybym tam dłuzej posiedział to mimo ze przyjeli mnie jako alkoholika, to wypusciliby juz jako za przeproszeniem "wariata". Chociaz spotkałem tam tez bardzo miłych i zyczliwych ludzi...no i tamtejsze panie psychiatrki sa bardzo ponetne :)

  • Re: Michał Witkowski: Moje marzenie to poprowadzić konferansjerkę sylwestrową

    Czyżby pozamykali w Polsce wszystkie zakłady psychiatryczne?

  • Re: Zakłady psychiatryczne to nic strasznego

    ponadto jeśli ktoś w szpitalu psychiatrycznym wypluje leki,lub spróbuje zwymiotować,to inni pacjenci donoszą i potem podaje się delikwentowi zwiększoną dawkę w zastrzyku,robią tam z ludzi tzw roślinki by nie przeszkadzały -pacjenci są przymuleni,mają ślinotok i czerwone oczy od psychotropów i niszczą swoje mózgi

  • Re: Michał Witkowski: Moje marzenie to poprowadzić konferansjerkę sylwestrową

    Czyżby pozamykali w Polsce wszystkie zakłady psychiatryczne?

  • Re: Zakłady psychiatryczne to nic strasznego

    mieszkam tuż obok szpitala specjalistycznego, w którym jednak najwiecej oddziałów jest psychiatrycznych. Chorzy ludzie naprawdę nie biegają w kaftanach bezpieczeństwa z rozczochranymi włosami. Większość z nich leczy depresje bądź inne problemy psychiczne, ale to są tak sympatyczni ludzie. Fakt, że niektóre przypadki są cięższe, ale nie ma w nich nic strasznego. Szpital znam jak własną kieszeń, znam lekarzy i pielęgniarki ( są moimi sąsiadami). uważam, ze ludzie powinni nareszcie zauważyć, ze...

  • Re: Michał Witkowski: Zgapiam stroje często z różnych stylizacji z sesji, tatuaże też zgapiam

    ja się nie dziwie dlaczego zakłady psychiatryczne zamykają ludzi zdrowych bo psychiatrzy już się pogubili kto jest chory na głowe

  • Re: Zakłady psychiatryczne to nic strasznego

    Mój wuj trafił do szpitala psychiatrycznego jako zdrowy człowiek.Po prostu wplątał się w jakieś dziwne sprawy i jego "przyjaciele" go tam umieścili.Był tam pół roku i wyszedł jako wrak.Odmieniony,zupełnie nie do poznania.Od tej pory minęło 4 lata a on jeszcze nie ten,chociaż jest już lepiej niż było po wyjściu z psychiatryka.Opowiadał takie rzeczy,że włos jeży się na głowie.Pacjenci traktowani są

  • Re: Louis de Funès: Każdy dzień zaczynał od mszy świętej

    Wiara czyni czuba, dzięki za przykład. Takich wierzących w dyrdymały pełne są zakłady psychiatryczne, ale widzę że jesteś tak przeświadczony o swojej mądrości, że żaden lekarz nie pomoże, dalej żryj magiczne wafle i uważaj się za dziecko urojonego bożka :-)))