• Informacje na temat:

    galart

Artykuły na temat: galart
  • blue kibicuje barcy w finale, skutecznie zreszta. ja siedze w liniach lotniczych, i szukam znosnych cenowo polaczen. gdzies w srodku czarnego ladu zyja...

  • ...w cieplym klimacie, ale przeca znow tyle do opowiadania, i wysluchania. nie zamierzam nigdzie spieszyc w te swieta, nie ma mowy. jeszcze tylko galart uczynie, bo sztandarowy to moj przekasek...

  • Świąteczne przysmaki z Wielkopolski

    ...półmisku (np. na rzeżusze) i ubierz sosem. Galart - zimne nóżki Składniki: 4 nóżki wieprzowe, 2 cebule, 2 marchewki, pietruszka, 3-4 jajka na twardo, ząbek czosnku, maryn. grzybki, maryn...

Dyskusje na temat: galart
  • Re: Makaron z fetą i brokułami

    Przepis na makaro z brokulami a na zdjeciu dodatkowo groszek, listki baylii, oh interio, interio. Dodatkowo na stronie glownej link do zupy wzmacniajacej odpornosc, ktory gdy na niego kliknac przekierowuje do przepisu na jakis galart. Czas wziac sie do pracy, a nie przysypiac w poniedzialek!

  • -

    -

    co to jest galat / galart?????

  • -

    -

    na Kujawach mówi się galart, ale ja tego nie lubię, yyy...

  • -

    -

    Poznaniacy niczego nie przerabiają!!! :) Galart to poprawna forma i tego się trzymajmy :)))) Pozdrawiam spod Poznania!!!

  • -

    -

    u mnie się mówi- galareta :))))))))))), ale od czasu jak mieszkam w Poznaniu to galart, obowiązkowo :))

  • -

    -

    No ja wstydziłam się wpisac ale nie wiedziałam co to galart/galat. Teraz juz wiem, że to poprostu galaretka wieprzowa (lub drobiowa). Ale jakoś nie mogę uwierzyć, że galart znajduje się w jakimś słowniku (chyba że kuchni regionalnej hi hi)

  • -

    -

    Allicjo! Oczywiście, że GALART, mówi ci to poznańska pyra, co chodzi pieszo, albo jeździ bimbą i wychodzi na dwór z kejtrem - he he he! Uściski

  • -

    -

    galart to taka galaretka, ale robiona z mięska. na spodzie ma mięsko i marchewkę, groszek, pietruszkę, różnie, jak kto robi. a moja ciocia robiła go ze stópek :)

  • -

    -

    Alicjo! O ten galat to ja z moim juz dwa lata sie kłóce :))) Bo u mnie mówi sie "galat" i na wyrobi tez tak jest napisane. A u mojego Kochania w Poznaniu wszyscy twardo "galart" od "galarety". I to jest podobno poprana forma, bo tylko taka występuje w słowniku. Ale jak "u siebie" powiedziałam galart to mnie wyśmiali. Wiec sie dostosowuje. Jak jestem u siebie mówie inaczej i w Poznaniu inaczej