Sprzątanie jest modne. Porządkując dom, porządkujemy swoje życie

Oto nowe podejście do sprzątania. Jego zwolennicy mówią: posprzątaj – będziesz szczęśliwa! Bierzmy z tej filozofii to, co dobre dla nas!

Zdjęcie

Warto zostawić pamiątki dla nas ważne, ale nie rzeczy, które ciągną nas w przeszłość. /123/RF PICSEL
Warto zostawić pamiątki dla nas ważne, ale nie rzeczy, które ciągną nas w przeszłość.
/123/RF PICSEL

Chociaż poradników na temat sprzątania jest wiele, tak samo jak i programów telewizyjnych, to trend porządkowania jest czymś zupełnie nowym. Nie chodzi tylko o sprytne sposoby na pozbycie się kurzu, czy równe ułożenie bielizny w szufladzie, ale o to, jak ten porządek przekłada się na nasze życie.

Specjaliści od sprzątania przekonują w swoich książkach, że takie porządkowanie ma na nas zbawienny wpływ. Dominique Loreau i Marie Kondo, autorki światowych bestsellerów, mówią wprost, że porządek daje nam lepsze życie i poczucie szczęścia. Według nich nie jest on tylko naszą potrzebą estetyczną, ale przede wszystkim psychiczną! I w ten sposób wyznaczają nowe trendy, które mają coraz więcej zwolenników. Jakie?

Reklama

Po pierwsze – koniec z mnogością, nadmiernym kupowaniem rzeczy, po prostu z konsumpcjonizmem. Po drugie – porządkowanie przestrzeni wokół siebie samej, jako pierwszy krok do zmiany życia na lepsze i po trzecie – sprzątanie, jako ważny element nurtu ekologicznego. Od dawna staramy się unikać chemii w pożywieniu, kosmetykach, a teraz także sprzątając nasz dom.

Moda na porządkowanie ma źródło w kulturze japońskiej, a Dominique Loreau i Marie Kondo są związane z tym krajem. Czy z ich przemyśleń możemy wziąć coś dla siebie? Warto spróbować.

Mniej znaczy... więcej

Obrastamy w rzeczy. Otaczamy się nimi, a one zabierają nam energię. Marie Kondo uważa, że usuwanie przedmiotów z domu to psychologiczne oczyszczanie. Dlatego sprzątanie dla niej to przede wszystkim segregowanie i pozbywanie się tego, co jest w nadmiarze. „Zacznijmy otaczać się tylko tym, co naprawdę kochamy, co sprawia nam radość” – twierdzi trendsetterka. Bo wyrzucanie, oddawanie, segregowanie to trochę jak odkurzanie naszego życia.

Według Marie Kondo trzeba przyjrzeć się każdej rzeczy, której chcemy się pozbyć, pomyśleć o niej ciepło i... zrobić miejsce na nową. Może na pozór brzmi to niepoważnie, ale gdy przeglądamy dokumenty i trafiamy na szkolne zeszyty, refleksja sama do nas przychodzi. „To był dobry czas. Wiele się nauczyłam”. Albo nasze buty ślubne! „Co to był za wieczór! Jak szczęśliwi wtedy byliśmy!”. Ale ich rola się skończyła, zaczynamy nowy etap. Inny i równie piękny.

Specjalistki od sprzątania idą nawet dalej sugerując, żeby zastanowić się, co czujemy patrząc np. na stary wazon. Sprawia nam radość? Dobrze nam z nim pod jednym dachem? Jeśli źle czuję się we własnym domu, ale nic z tym nie robię, to w życiu działam podobnie. Czekam, aż inni zrobią coś za mnie, uważam, że nie mam na nic wpływu, nie zamykam toksycznych znajomości, chociaż męczę się w tej relacji. Nie musisz mieć wielu znajomych, kilku przyjaciół wystarczy. Mniej znaczy więcej. Na tym polega współczesne porządkowanie swojego życia, a nie tylko półek w szafach.

– Segregowanie jest ważnym ćwiczeniem umiejętności podejmowania decyzji. Czasami trzymamy w domu coś, co przypomina nam osoby, których nie lubimy. I wyrzucenie tego przedmiotu, oddanie go komuś, to jest taki proces uwalniania się od nieprzyjemnych emocji – uważa Marta Iwanowska-Polkowska psycholog i coach z Manufaktury Rozwoju.

– Dla niektórych wyrzucanie jest także zmaganiem się z brakiem poczucia bezpieczeństwa i lękiem przed przyszłością. Gdy wyrzucam, zdobywam odwagę wewnętrzną radzenia sobie z przeciwnościami, a nie tylko odwagę zewnętrzną, wynikającą z nagromadzenia talizmanów albo zapasów „na czarną godzinę”. Mówimy sobie wtedy „Nie potrzebuję tych wszystkich rzeczy, żeby sobie poradzić!” – podkreśla psycholog. To takie „drugie dno” sprzątania, o którym mówią autorki bestsellerów.

Warto zostawić pamiątki dla nas ważne, ale nie rzeczy, które ciągną nas w przeszłość, zwłaszcza w te zakamarki dla nas trudne i bolesne. Tu bądźmy bezlitosne. – Porządkowanie czyni nas lepszymi także dlatego, że możemy oddać nasze rzeczy potrzebującym – przekonuje psycholog. Nie wyrzucajmy ubrań, zabawek, książeczek dla dzieci. Coraz częściej słyszy się o akcjach przekazywania przedmiotów, szukania im drugiego domu np: akcja „Uwolnij łacha”, „Drugie życie książki” i inne bezpośrednie lub internetowe platformy wymiany. Jest wiele miejsc, gdzie możemy przekazać niepotrzebne nam rzeczy: domy dziecka, dziecięce oddziały szpitalne, przedszkola, domy samotnej matki.

Porządek wokół nas

Od czego zacząć porządkowanie przestrzeni wokół siebie? Według teorii sprzątania – od ubrań i wszystkich rzeczy z materiału, potem czas na książki i dokumenty, naczynia, przybory kuchenne, żywność, drobne przedmioty (płyty CD, DVD), narzędzia do majsterkowania, lekarstwa, a na końcu upominki i pamiątki.

Zaprzecza to modnemu jeszcze niedawno wśród młodych ludzi „artystycznemu nieładowi”. Do tej pory porządek i sprzątanie kojarzyły się z brakiem kreatywności, nudą.

Dziś porządkujemy świat, aby poukładać wszystko w sobie i mieć motywację do zmiany, naprawy relacji, zrozumienia potrzeb i nawyków. „Sprzątanie czyni nas szczęśliwymi” – uważa wręcz Dominique Loreau.

Gdy odkładamy rzeczy na miejsce przestajemy rano biegać po domu w poszukiwaniu kluczy, okularów, torebki, nie spóźniamy się do pracy, nie denerwujemy na dzieci, nie kłócimy z mężem przed wyjściem. Czy to nie jest zmiana na lepsze?

W ten sposób dzień zaczynamy zupełnie inaczej i prawdopodobnie dużo lepiej też będziemy funkcjonować przez kolejne jego godziny. Według badań mamy 21 dni na to, żeby nabrać nowych nawyków albo się ich pozbyć. Według nowego nurtu sprzątanie to po prostu zmiana tego, co utrudnia nam codzienne życie!

Sprzątanie może być formą odstresowania się i wyciszenia po ciężkim dniu – uważa Marta Iwanowska-Polkowska. Czy zaczniemy teraz, zamiast ćwiczyć jogę, sięgać po ściereczkę z mikrofibry, jak sugerują współczesne guru od sprzątania?

Jeśli to nam sprawi przyjemność, to czemu nie! Psychologowie uważają nawet, że usuwanie brudu w domu może być elementem wizualizacji. Możemy wyobrazić sobie, że kurz to nasze życiowe problemy, z którymi się zmagamy. Pozbywając się go, łatwiej nam zdystansować się do problemów.

Nie uzależniajmy jednak naszego poczucia własnej wartości od tego, czy mamy idealny porządek w mieszkaniu. Takie zachowania w psychologii nazywamy kompensacyjnymi i warto ich unikać. Pamiętajmy, że natrętne sprzątanie jest zjawiskiem rekompensowania sobie między innymi potrzeby uwagi, ważności, niskiej samooceny. Unikajmy popadania w skrajności – namawia Marta Iwanowska-Polkowska.

Ekologia sprzątania

Dbanie o środowisko jest trendem, który miejmy nadzieję nie minie. Dziś eko możemy być już nie tylko segregując śmieci, ale robiąc zakupy, używając ekokosmetyków, oszczędzając energię. I wreszcie możemy być także eko, sprzątając nasz dom! Specjaliści od sprzątania twierdzą, że wcale nie potrzebujemy wielu środków czystości do zrobienia porządków.

Tak naprawdę wystarczy: mydło, ocet spirytusowy, soda oczyszczona, płyn do mycia naczyń, olejki zapachowe, oliwa z oliwek (do konserwacji drewna). Unikając trującej środowisko chemii, mamy poczucie, że robimy coś ważnego dla środowiska. Środki czystości to właściwie największy bieżący wydatek w domu. I ile zajmują miejsca! Każda nowa moda ma swoich zwolenników i przeciwników. Powstaje dużo poradników i blogów na temat porządkowania i sprzątania i ich wpływie na nasze życie.

Zawsze warto jednak podchodzić do tego z dystansem i szukać złotego środka. Bierzmy z każdej filozofii to, co dobre dla nas. Nie wszystko możemy przenieść na nasz grunt. I najważniejsze: najpierw żyjmy w zgodzie ze sobą, a dopiero potem z nowymi trendami!

Sposoby na porządek

● Sprawdź, gdzie powinna leżeć dana, rzecz, żeby łatwo było po nią sięgnąć.

● Jeśli przez ostatnie 2 lata nie używałaś np. depilatora albo nie włożyłaś bluzki, zastanów się, czy ich komuś nie oddać.

● Systematycznie porządkuj dokumenty, rachunki, gazety – nadmiar papieru robi najwięcej bałaganu.

● Odkładaj rzeczy zawsze na miejsce, będziesz mieć mniej sprzątania.

Złote zasady Marie Kondo

● Zostaw w domu tylko te przedmioty, które kochasz.

● Sprzątaj rzeczy kategoriami, nie pokojami.

● Rozmawiaj z przedmiotami – dziękuj im, że tak dobrze ci służą.

● Rób miejsce na nowe przedmioty w swoim życiu, pozbywając się starych.

● Z rzeczy wokół siebie czerp pozytywną energię.

● Zrób gruntowny porządek raz, a dobrze (segregowanie i pozbywanie się rzeczy). Nie rozkładaj pracy na etapy.

Złote zasady Dominique Loreau

● Porządkowanie będzie tym skuteczniejsze, im więcej czasu na nie przeznaczysz.

● Układaj wszystko w pudełkach, pojemnikach, wieszaj.

● Umieszczaj przedmioty, tak, aby potem łatwo ci było ich używać.

● Stosuj etykiety, przegródki, a przedmioty układaj pionowo.

● Ważne, by dobrze czuć się we własnym systemie porządkowania.

Aneta Olkowska

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady

Świat kobiety

Zobacz również

  • Ogród, balkon czy taras to doskonałe miejsce do wypoczynku. Warto zagospodarować je tak, aby móc korzystać z nich z jak największą przyjemnością. Tworząc miejsce letniego wypoczynku, należy zadbać... więcej