Sposób, by buty się nie ślizgały

Zdjęcie

Śliskie buty to utrapienie zwłaszcza w zimie /123/RF PICSEL
Śliskie buty to utrapienie zwłaszcza w zimie
/123/RF PICSEL

Wiesława Paczkowska doświadczona gospodyni domowa radzi:

Śliskie podeszwy są utrapieniem, zwłaszcza zimą. Najprościej – a dla wielu osób najbezpieczniej – jest zanieść takie buty do szewca, by przykleił do nich dodatkową zelówkę z gumy (najlepiej mocno wyżłobionej, ale to zależy od fasonu buta). Warto pamiętać, że nawet lekkie „podniesienie” buta sprawia, że mniej się on niszczy (zwłaszcza noski).

Reklama

Samodzielnie

Nie masz czasu, by oddawać swoje śliskie kozaki w ręce specjalisty? Sięgnij więc po papier ścierny i postaraj się jak najbardziej... zarysować powierzchnię podeszw. Im bardziej będzie podrapana, tym lepiej!

Błyskawicznie

Potrzebujesz natychmiastowego ratunku? Użyj plastrów bez opatrunku (wąskich). Odetnij kilkucentymetrowe paski i naklej je na podeszwy butów. Plastry powinny stworzyć literę X, bo wtedy stawiają opór śliskiej nawierzchni chodnika. Takie rozwiązanie jest krótkotrwałe – paski się odklejają.

Jak nietypowo!

Niektóre z nas stosują nietypowy sprej antypoślizgowy. Nietypowy, bo jest nim... lakier do włosów. Rozwiązanie to – zwykle jednorazowe – na krótko zwiększa przyczepność podeszew. Polecałabym stosowanie tej metody przede wszystkim do pantofelków noszonych wewnątrz budynków.

Jak wybierać?

Kupując kolejne, zwłaszcza zimowe buty, zwróć uwagę na ich podeszwę. Najlepsze są te elastyczne, lekko uginające się – sztywne, plastikowe mogą się ślizgać. Warto, by były gumowe lub kauczukowe, bo tego typu tworzywo ma lepszą przyczepność.

Klejem? Jak najbardziej!

Podeszwy zyskają większą przyczepność, jeśli „namalujesz” na nich szlaczki silikonem. W ten prosty sposób wyczarujesz na nich namiastkę tzw. traktorów, zmniejszających ryzyko poślizgnięcia się.

Z nakładkami

Są uniwersalne i lekkie – zawsze możesz mieć je w torebce zimą. O czym mowa? O gumowych, rozciągliwych nakładkach na buty. Ich metalowe kolce wbijają się w lód, więc ryzyko bolesnego upadku staje się znacznie mniejsze. Dobrze, by doklejana zelówka miała domieszkę kauczuku.

U szewca możesz także kupić tzw. stopery, czyli samoprzylepne naklejki na podeszwy (kosztują kilka złotych). Są dostępne w różnych kolorach – dopasujesz je do podeszwy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Zobacz również

  • Częste pranie powoduje, że nasza śnieżnobiała bielizna robi się szara. Zamiast traktować ją chlorem, który niszczy materiał, sięgnijmy po mniej drastyczne środki. więcej