Rzodkiewki. Nie tylko do kanapek i sałatki

Nazywana jest królową nowalijek. W czerwcu mamy już gruntową. Jest smaczniejsza i bardziej aromatyczna niż ta ze szklarni, ma też więcej witaminy C.

Rzodkiewka ma sporo potasu korzystnego dla nadciśnieniowców, dużo związków siarki wzmacniających włosy i paznokcie i działających antynowotworowo. Świetnie pobudza apetyt. Stąd jest idealnym składnikiem przystawki, np. pokrojona na pół, z plasterkami fety w oliwie.

Mamy duży wybór, wiele odmian rzodkiewki.

Reklama

Różnią się kształtem, kolorem i smakiem. Łagodnie smakują odmiany Carmen, Mila, Fiesta, Rowa, ostrzejsze są Krakowianka, Sopel Lodu, Cherry Belle. Najczęściej jemy ją surową. Dodajemy do kanapki, sałaty, twarożku. Ale rzodkiewka wyśmienita jest też na ciepło – np. ugotowana w wodzie, polana masłem i przyrumienioną tartą bułką lub sosem beszamelowym.

Możemy ją udusić, np. z marchewką, selerem, polać sosem koperkowym i podać do obiadu. Doskonała jest też grillowana (na ruszcie lub patelni grillowej) z sosem czosnkowym oraz upieczona w piekarniku – wcześniej polana oliwą, doprawiona pieprzem, solą i rozmarynem, a w innej wersji z sezamem i oregano.

Jadalne są także liście rzodkiewki.

Mają delikatnie pikantny smak i mnóstwo cennych składników, nawet więcej niż korzeń. Najlepsze są młode, świeże, bez przebarwień. Najkorzystniej, by pochodziły z ekologicznych upraw. Liście rzodkiewki możemy dodać do sałatek, warzywnych smoothie, położyć na kanapce zamiast sałaty. Pęczek pokrojonych lub zmiksowanych możemy dodać do zupy na bazie warzywnego wywaru.

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • Uwaga na kleszcze

    Przenoszą bardzo poważne choroby, które mogą zagrozić zdrowiu i życiu Twojego pupila. Nie lekceważ więc sprawy i przygotuj się na sezon kleszczowy. więcej