Pończochy ze szwem

1950. Cena pary pończoch ze sztucznego jedwabiu wynosiła po wojnie około 400 złotych, a pensja nauczycielki tylko 1200 zł. Były więc na wagę złota. Choć elegancka kobieta mogła już pojawić się na ulicy z gołymi nogami (co przed wojną było nie do pomyślenia), jednak czuła się z tym źle. Dlatego modne Polki udawały, że mają na nogach pończochy. Malowały nogi ciemnymi barwnikami, a z tyłu dorysowywały ołówkiem kopiowym szew. I stale starały się zdobyć choć jedną parę prawdziwych nylonowych pończoch produkowanych przez Zakłady Przemysłu Pończoszniczego Feniks w Łodzi. Władze PRL-u chcąc „wyjść naprzeciw problemom kobiet”, wypuściły na rynek elastyczną przędzę „helanko”. To właśnie z niej powstały pończochy i rajstopy dostępne w sklepach – ustawiały się po nie długie kolejki. Dawano je też paniom w zakładach pracy z okazji Dnia Kobiet.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady

Dobry Tydzień

Zobacz również