Jakich grzybów nie można zbierać

Jeśli nie mamy pewności, że jest jadalny, zostawmy go tam, gdzie rośnie. To może być cena życia.

Zdjęcie

Nie należy zbierać grzybów małych. /123/RF PICSEL
Nie należy zbierać grzybów małych.
/123/RF PICSEL

Główną zaletą grzybów jest smak: niewiele pokarmów smakuje tak wybornie, jak smażona kania czy kurki na maśle. Grzyby mają też walory odżywcze: zawierają białko, aminokwasy, błonnik, łatwo przyswajalne węglowodany, sole mineralne, nieco witamin. Ich wada: są ciężkostrawne.

Nieprawdziwe są obiegowe rady, jak odróżnić grzyby jadalne od szkodliwych. Na przykład przekonanie, że jeśli grzyb ma pod spodem siateczkę, to na pewno jest jadalny, a ten z blaszką jest trujący. Są blaszkowce jadalne. Są i takie, które blaszek nie mają, a mogą zepsuć smak całego dania (np. jeden goryczak żółciowy zmusi nas do wyrzucenia całej potrawy).

Reklama

Nieprawdą jest też, że jeśli grzyb po naciśnięciu nie wydziela soku lub nie zmienia barwy, to znaczy, że jest bezpieczny. Piaskowiec modrzak po naciśnięciu zmienia kolor na niebieski lub sinawoniebieski, a jest jadalny i smaczny. Muchomory ani nie puszczają soku, ani nie zmieniają koloru, a mogą zabić. Nie jest prawdą, że jeśli grzyb jest nadgryziony przez ślimaki lub robaki, to nam nie zaszkodzi.

Ślimaki zajadają się muchomorami, które dla nas byłyby ostatnim posiłkiem w życiu

Nie należy zbierać grzybów małych, u których nie rozwinęły się jeszcze cechy odróżniające je od innych. Wszyscy wiemy, że muchomory czerwone są niejadalne. Ale już mało kto wie, jak wygląda muchomor sromotnik. Tymczasem zjedzenie czerwonego nie jest nawet w połowie tak niebezpieczne jak spożycie sromotnika! Muchomor czerwony drażni układ nerwowy, ale z zatrucia nim się wychodzi. Sromotnik zagraża życiu.

Większość szkodliwych grzybów wywołuje biegunkę, wymioty, bóle brzucha. Biegunki i wymiotów nie należy powstrzymywać: to sposób organizmu na pozbycie się trucizny. Jeśli grzyb zaszkodził „tylko” układowi trawiennemu, zwykle wychodzimy z zatrucia obronną ręką. Gorzej, jeśli toksyna uszkodzi narządy wewnętrzne.

Zbierajmy tylko te okazy, które dobrze znamy

Jeśli nie jesteśmy wytrawnymi grzybiarzami, wybierajmy się do lasu z kimś, kto bezbłędnie odróżnia grzyby jadalne od podobnych do nich, ale niejadalnych czy wręcz trujących.

Pomocny jest też atlas grzybów. Wszystkie wątpliwości powinny się kończyć wyrzuceniem podejrzanego okazu.

Jeśli zjedliśmy trujący grzyb?

Dr Marek Domański, spec. medycyny rodzinnej: Jeśli podejrzewamy, że zjedliśmy grzyb, który może być trujący, trzeba jak najszybciej sprowokować wymioty. Najpierw jednak należy wypić dużą ilość płynów, najlepiej wody.

Wymiociny i próbkę grzybowej potrawy zachowujemy do badania. I jak najszybciej dzwonimy po pogotowie lub jedziemy do najbliższego szpitala.

Łatwo pomylić

Kania czubajka i muchomor sromotnikowy. Sromotnik zawiera amanitynę. Substancja ta uszkadza wątrobę, nerki i centralny układ nerwowy. Działa podstępnie: z początku nie wywołuje wyraźnych objawów zatrucia, dopiero po 14-16 godz. rozwija się żółtaczka, zaburzenia świadomości, pobudzenie. Im szybciej chory otrzyma pomoc, tym większa szansa na przeżycie.

Rydz i zasłonak rudy. Taka pomyłka jest fatalna, bo zasłonak zawiera orellaninę – alkaloid, który może doprowadzić do niewydolności nerek. Objawy zatrucia mogą się pojawić nawet po 2-3 tygodniach od zjedzenia zasłonaka. To sprawia, że chory nie wiąże dolegliwości ze spożyciem grzyba.

Smardz i piestrzenica kasztanowata. Piestrzenica ma w sobie gyromitrynę. To toksyczna substancja, która powoduje wywołuje mdłości, wymioty, biegunkę, uszkodzenia wątroby i śledziony, szpiku kostnego, nerek, a nawet zaburzenia widzenia.

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Czyste szkło bez chemii

    Znajdujące się w każdej kuchni: soda, sól czy ocet skutecznie usuną plamy, zacieki oraz tłuszcz z delikatnych tafli. Mają jeszcze jedną zaletę – czyszcząc, nie uczulają! więcej