Jak jeździć zimą?

Reklama

Ty zimą pijesz więcej herbaty z miodem. On potrzebuje więcej paliwa. Bo trzeba się rozgrzać. Samochód nie lubi chłodu i mrozów. Pomóż mu przetrwać do wiosny i nie przepłacaj. Bo większe spalanie to oczywiście większe wydatki.

Zimowe temperatury wychładzają silnik. A ten, żeby osiągnąć swoją moc, potrzebuje więcej energii niż latem. Z powodu zimna mechanizmy auta muszą pokonać większe opory – wyziębione smary i oleje są gęstsze.

Prądu potrzebuje też ogrzewanie auta i wycieraczki. To również wpływa na większe zużycie paliwa. Jak nie potęgować efektu nadmiernego spalania?

1.Delikatnie z silnikiem. Po zaśnieżonej czy oblodzonej nawierzchni częściej jeździmy na niskich biegach, ale na wyższych obrotach. Jeśli w takiej sytuacji silnik jest zimny, zużycie paliwa rośnie zdecydowanie.

Dlatego przez pierwsze 20 minut jazdy lepiej go nie przeciążać, delikatnie naciskać pedał gazu i pilnować, by wskazówka obrotomierza pokazywała nie więcej niż 2000–2500 obrotów na minutę.

2.Ciepło? Powoli. Wychłodzone wnętrze samochodu nagrzewajmy stopniowo, nie nastawiajmy ogrzewania na maksimum. Oszczędniej korzystajmy z klimatyzacji, zimą pochłania ona około 20 procent paliwa więcej. Włączajmy ją tylko wtedy, gdy chcemy oczyścić zaparowane szyby.

3.Koło pod kontrolą. Spadek temperatury wiąże się z obniżeniem ciśnienia w kołach. Wychłodzone powietrze w oponach kurczy się. A jazda ze zbyt niskim ciśnieniem powoduje duży wzrost spalania.

Poza tym wydłuża się wtedy droga hamowania i pogarsza sterowność auta. Dlatego kontrolujmy regularnie stan kół. (na podstawie poradnika Szkoły Jazdy Renault)

Artykuł pochodzi z kategorii: Porady

Zobacz również

  • Co zamiast mięsa?

    Latem łatwiej ograniczyć jego spożycie, bo mamy dużo warzyw i owoców, które mogą je zastąpić. więcej